…and happy new year :)

To  już rok odkąd mam przyjemność dzielić się z wami tym co mnie spotyka, mam nadzieję, że z chęcią czytacie wpisy na moim blogu i nigdy to się nie zmieni ! 🙂

 

 

 

W tym roku obiecałam sobie, że moje postanowienia noworoczne nie będą pustymi słowami, jak to często bywało. Te postanowienia będą dwa lub trzy, ale pozwólcie, że się z Wami nimi nie podzielę. Przecież zwykle są to nasze słabe strony, więc czemu mam się nimi chwalić 🙂
Wspomnę jedynie o systematyczności. Tak! To moje postanowienie, by być systematyczną, jeśli chodzi o uczelnię, piłkę, naukę języków i tak dalej. Uważam, że to jeden z ważniejszych aspektów, by coś osiągnąć. Nie tylko w życiu sportowca, ale i każdego człowieka. Systematyczność pozwala nam się rozwijać, daje nam możliwość stawania się lepszym pod każdym względem. Mam nadzieję, że i wy spośród wielu postanowień macie takie, które jest najsilniejsze. Wiadomo, czym więcej postanowień, tym nasza motywacja spada. Dlatego jeśli macie ich kilka i nie da się tej listy skrócić, spróbujcie je trochę posegregować. Zastanówcie się, które z nich wcielone w życie przydadzą się najbardziej i które w momencie niepowodzenia nie sprawią nam zawodu.

Zaczęłam trochę od końca. Ten post miał być poświęcony wydarzeniom, które miały miejsce w 2017 roku. Zastanawiałam się, jak w miarę sprawnie podsumować ten rok i wymyśliłam, że trochę „zgapię” i posłużę się często spotykanym szablonem alfabetu.

 

 

A –  Jak Albania.  Trzy punkty w eliminacjach, to najważniejsze

B-  Jak Barcelona. Nie jest tajemnicą, że jestem fanką tego klubu. Ten rok kończy się mega dobrze dla moich ulubieńców. Nie mogę doczekać się wznowienia rozgrywek w La Liga i Lidze Mistrzów

C- Jak czerwiec.  Całkiem udany sezon 16/17. Reprezentacja bez przegranego meczu. W klubie mogło być lepiej, ale to nie było jeszcze to, na co pracujemy.

E – Jak eliminacje. Moje pierwsze eliminacje. Zrobiłyśmy póki co w nich to, co mogłyśmy. Ze Szwajcarią mogło być lepiej? Może i tak. Czeka nas jeszcze rewanż, wiosna będzie ciekawa.

G – Jak Głowa. Chociaż moja gra głową nie jest moją najmocniejszą stroną, to zdecydowanie poza boiskiem moje przygotowanie mentalne zmieniło się na lepsze.

K – Jak kadra. Ten rok pokazał, że możemy mieć naprawdę dobrą reprezentację kraju. Ja osobiście czuję się tam bardzo dobrze, tworzymy naprawdę udany team.

L- Jak liga.  Niestety rzeczywistość ciągle pokazuję, że w Polsce liczą się dwa, trzy kluby, które walczą o mistrzostwo kraju. Mam nadzieję, że kolejna runda będzie jeszcze bardziej zacięta niż poprzednia.

M- Jak Medyk. Pierwszy najważniejszy krok w drodze po mistrzostwo kraju poczyniony. Zwycięstwo z Medykiem było owocem naszej pracy, a wygrana 4-3 czystym szaleństwem.

O – Jak Ociepa. Bartek, zawsze będę o Tobie pamiętała.

P – Jak psychologia. Pierwszy rok za mną ! Oby dalej było tak dobrze.

R – Jak rodzina. Do naszej rodzinki „ Adamsów” dołączyła Mercela i Zosia.  Cudowne dzieciaki.

S- Jak Szawle. Obóz na Litwie niestety nie okazał się szczęśliwy. Po dwóch dniach musiałam wrócić do kraju z kontuzją ścięgna Achillesa. Dość mozolny uraz. Na szczęście już za mną.

W – Jak wakacje. Zawsze bywają udane. Te były wyjątkowe.

Z – Jak Zdunek. Wszystkim Wam życzę, by nadchodzący rok był rokiem, w którym pójdziemy o krok do przodu. Byście popełniali jak najmniej błędów i cieszyli się każdym małym sukcesem, nie zapominając o tym, że to kolejny argument, by dać z siebie jeszcze więcej.

 

Jedna myśl nt. „…and happy new year :)

Dodaj komentarz